Recenzje

R

TOMIK – OSOBNO I RAZEM

 

Czasem między poezją a filozofią jest bardzo cienka granica. Szczególnie wtyedy, gdy twórca pragnie lapidarnie, niemal aforystycznie rozstrzygnąć „najważniejsze problemy”.

Wówczas ów aforystyczny język, skrótowość właśnie stanowią o poezji.

A treść? Treść w przypadku „najważniejszych problemów” zawsze pozostanie lekko zmglona, na drugim planie, bo czyż można powiedzieć „wszystko o niczym”.

Mirosław Janik w swym zbiorze, jakże filozoficznie zatytułowanym „Osobno i razem”, zastanawia się nad pryncypiami egzystencji ludzkiej. I cały czas rozważa relację między ludźmi, którzy jednak „stąpają z dala jeden od drugiego”.

A nawet gdy spotkamy się w codziennym życi, to nadal „na odległość wyciągniętej ręki stoimy nie widząc jeden drugiego”.

Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego walka „o pełnię życia, o miłość, o szept przebaczenia” kończy się „otwartą raną”? Na pewno w grę wchodzi istotowa „osobowość osób ludzkich”, ale też egoizm („upodobania rąk własnych”), nieumiejętność bezinteresownej miłości bliźniego („a gdzie pokój z wami”), powierzchowność postrzeganiu świata („a na dnie pozostaną nietknięte korzenie”).

Właśnie – powierzchowność , ułuda, „ślepa światłość”!

Szczególnie dużo tego w dziesiejszym świecie, pełnym inflacji we wszystkich dziedzinach.

Mirosław Janik jako autor czyni wszystko w swym zbiorze, aby głębiej szukać istoty życia, aby zrozumieć więcej, mocniej odczuć i kończy swe rozważania, rozpisane na tyle wierszy passusem znamiennym: oszukanini oszukaliśmy się.
Mimo pesymistycznej wymowy omawianego zbioru jest on frapujący owym egzystencjalnym niepokojem i siłą ustawicznego poszukiwania. Autor choć „oszukany” nadal szuka… A czyni to w formie klarownej, zachęcającej do zadumy i wszczęcia… własnych poszukiwań.

I taka właśnie powinna być współczesna poezja – otwierająca nowe przestrzenie przed każdym czytelnikiem.


– Stefan Pastuszewski

 

TOMIK – POŚRODKU

 

Jeśli przyjrzeć się wierszom Mirosława Janika, to okazuje się, że najczęściej powtarzającym się w nich motywem jest krew.

Ale też użycie tego motywu okazuje się nietypowe. Poeta najwyraźniej wierzy w szczery głos, jaki rozbrzmiewa w granicach ciała, wielokrotnie mówi o swoim pośrodku (stąd między innymi tytuł książlki), uczucia nazywa dyskretnie, nie rezygnując jednak z odwoływania się do elementarnej anatomii i fizjologii:

z nauki o człowieku
wiem
że ma układ kostny
nerwowy
o pozostałych śnię.

Jest w książce taki wiersz o zanurzaniu się w ciało, z którego łatwo byłoby zrobić psychoterapeutyczny banał, złożoną ze słów odmianę muzyki relaksacyjnej. Tak jednak się nie dzieje.

W momencie, kiedy terapie i relaksacje kończą pracę, poezja Janika swoją dopiero rozpoczyna:

z chwilą
zejścia na dno
od wewnątrz
drążę otwory głebinowe.

Ale tu następuje kolejna niespodzianka. Wiersze, któe człowieka definiują przez ciało, mają określąną poetykę i ustalony zdawałoby się raz na zawsze poziom gwałtowności.

Nawet wielokrotne wyśmiewanie tej konwencji (Szymborska: interno w nas interny, /anatomia gwałtowna: Witkacy: O tam, do czorta, pękła mi aorta) nie mogło nic w tym względzie zmienić.

Wszystko co pisze Janik, sytuuje się szczęśliwie daleko od wspomnianych gotowych rozwiązań. Paradoksalnie, wychłodzony i dość ogólny styl autora tej książki mówi w takich momentach znacznie więcej, aniżeli pprzesadnie eksponowany konkret. Autorską strategię najlepiej chyba opisuje wiersz z Arystotelesa, który przytoczę tu w całości:

po co
naprężanie mięśni
do skoku
wynoszenie krwi
do przekleństwa
jest środek
mocny punkt oparcia.

Janik w całej twórczości wydaje się wierny zasadzie, że „mniej znaczy więcej”, a minimalistyczna, pozornie monotonna dykcja stanowi po prostu dobre, równe tło dla co ciekawszych poetyckich rozwiązań.

Nie pozostaje mi w tym miejscu nic innego, jak zachęcić czytelnika do ich poszukiwania.


– Paweł Kozioł

 

TOMIK – OSOBNO I RAZEM

 

Tak, jak w życiu zawsze teraz, tak w poetyckiej książce Mirosława Janika „Osobno i Razem” zaznacza się zawsze twórczy niepokój poszukiwania tego skarbu (co życie odmienia), w bezmiarze ludzkiej egzystencji. czytelnik wchodząc coraz głębiej w treści książki, tworzy współudział w klimacie zaniepokojenia ludzką kondycją – tym ludzkim być, a nie mieć. Obudzeni w sobie słowami: (…) Życie należy tworzyć – stajemy bliżej tajemnicy być.

A parafrazując augustiańską sentencję, po prostu:  myślimy, aby rozumieć i rozumiemy, aby głębiej myśleć.

W „Osobno i Razem” autor nie zadaje pytań i nie daje odpowiedzi, tworzy czasoprzestrzeń i wprowadza w tę najwspanialszą przestrzeń osobową – w nas samych. Sami siebie mamy pytać i sami sobie mamy odpowiadać.

Nie jest to poezja łatwa w odbiorze. Prosta forma wyrazu wprowadza w filozoficzne warstwy niedopowiedzeń i przemyśleń, a zawsze zostawiająca obszar na zasiew własnych dopowiedzeń i własnych przemyśleń. Prywatność tej poezji otwarta jest dla każdego, a przecież tylko w takiej, jak we źródle można przejrzeć i dostrzec własne „ja”.

Nie ma spraw osobno ludzkich, a te ogólno ludzkie sprowadzają się zawsze w jedno nadrzędne – Życie. Ale takie życie, które sami kształtujemy własnymi decyzjami i wyborem: życie osobne i razem a zawsze otwarte w Myśli Wszechrzeczy – oto czym oddycha książka.

Głęboka to poezja, nie obliczona na tanie efekty błyskotliwych metafor – w ogóle tu takich nie ma.
Lapidarna w słowie, treścią dotykająca życia w jego najgłebszych pokładach, wsparta nieustannym zmaganiem Autora z dramatem ludzkiej kondycji, rozpisanej na różnorodność zjawisk i stanów, lecz nie identyfikująca się w pełni z utorskim „Ja”.

Chociaż, bardzo osobiste wiersze też tu mają własne miejsce, a wśród nich ten niemal aforystyczny i piękny wiersz: Miłość – jest on światłem w książce, tą perłą odnalezioną w trudzie poszukiwań.


– Lucyna Szubel

 

miroslawjanik.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.